Chętne do współpracy z opiekunem bichon frise mogą brać udział w takich psich sportach, jak agility, rally-o, taniec z psem czy nosework. Bichon Frise - History of the breed. Bichon frise to jedna z najstarszych ras wyhodowanych wyłączne do towarzystwa. Czy taniec z psem to faktycznie taniec czy raczej sport, tresura? Zaczyna to nabierać charakteru sportu, ale przede wszystkim jest tresurą i zabawą. Jak długo trwa przygotowanie pokazu? Do mojego najważniejszego pokazu w roku, na marcowej wystawie Crufts, zaczynam przygotowywać się w styczniu, ale nie pracuję codziennie. Marcin Mroczek. Marcin Mroczek (ur. 18 lipca 1982 w Siedlcach) – polski tancerz, aktor niezawodowy; zyskał popularność rolą Piotra Zduńskiego w serialu telewizyjnym M jak miłość emitowanym w TVP2 od 2000; zwycięzca 2. Konkursu Tańca Eurowizji (2008). Nie wiesz, co oglądać w listopadzie? Sprawdź nasz przewodnik, w którym podpowiadamy, co obejrzeć na Netflix w listopadzie. Listopad na Netflix to nie tylko nowe filmy ("Elegia dla bidoków") i seriale (czwarty sezon "The Crown"), ale także wiele kinowych hitów, które umilą wam jesienne wieczory ("W deszczowy dzień w Nowym Jorku", "Druhny"). Piosenka na pierwszy taniec nie misi być romantyczną balladą! Istotne jest, aby wybrać piosenkę, która jest dla was ważna lub kojarzy się z ważnym momentem w waszym życiu. Może to być utwór, który przypomina o waszym pierwszym spotkaniu lub randce, albo taki, który po prostu lubicie słuchać razem. W miniony weekend majówkowy skromna ekipa Na Fali Agility Team wyjechała na I Mazurskie Zawody Agility pod patronatem Burmistrza Olecka w składzie: Ania Zapraszamy na wiosenne treningi obedience pod naszym okiem! Wszystkich sportowych zapaleńców, małych, dużych, rasowych, nierasowych, którzy chcieliby rozpocząć przygodę z obi <3 keAd. Główna Poczekalnia Dodaj Taniec z psem 16 kwietnia 2017 0 0 3 Polecane przez Kawiarzy KomentarzeNie ma jeszcze żadnego komentarza. Twój może być pierwszy! Aby dodac komentarz musisz sie zalogować. REGULAMIN I POLITYKA PRYWATNOŚCI W telegraficznym skrócie można to określić jako koszmar wielbicieli polskich tradycji: ślub cywilny, przyjęcie na jedyne 45 osób na dachu, koncert, obecność psa i wegetariańskie menu. Gdy dodam, że zabrakło kapeli z harmoszką, chleba i soli, piosenek disko polo, pierwszego tańca, „gorzkich wódek” i zabaw dla gości – wychodzi trochę party dla egoistów. Ale czy nie według własnych zasad powinna celebrować swoje najważniejsze święto młoda para? Ten tekst miał powstać rok temu przy okazji organizacji naszego weselnego przyjęcia. Jakoś zabrakło czasu, potem motywacji, a wreszcie uznałam, że będę się trzymała zasady nie publikowania na blogu prywatnych tekstów. Jednak nadchodząca rocznica sprawiła, że spontanicznie postanowiłam wrócić do 18 czerwca 2021 roku i napisać o tym, że warto podejmować decyzje w zgodzie ze sobą. I zorganizować ślub po swojemu. Tylko spokój (i ślub po swojemu) może nas uratować Z powodu pandemii i związanych z nią ograniczeń ślub przekładaliśmy w sumie trzy razy. Wiązało się to z pewnymi utrudnieniami, bo trzeba było zsynchronizować różne elementy układanki takie jak hotel, urząd, DJa, tort, fryzjerkę, makijażystkę i fotografkę. Bardzo zależało nam na współpracy z osobami które znamy i którym ufamy. Finalnie terminy udało się uzgodnić bez większego problemu. Sukienkę miałam uszytą wcześniej u lokalnej krawcowej według mojego zamysłu, więc ominęło mnie nerwowe bieganie po salonach (do dziś nigdy nie byłam w salonie sukien ślubnych). A do załatwiania wszystkich pozostałych elementów przyszłego przyjęcia zabraliśmy się… miesiąc wcześniej. Wystarczyło. Gdy widzę w telewizji programy, w których ślubne ogarniaczki ochrzaniają pary młode, że ich rodziny się nie znają albo że nie wykonano próbnej fryzury i makijażu, jest mi zwyczajnie szkoda osób, które dają się wciągnąć w jakąś chorą spiralę „powinności”. Powinności wobec ślubnych doradców, rodzin, świadków, znajomych, cioć, kuzynów i Bóg jeden wie kogo jeszcze. Zapomina się o tym, co najważniejsze. A najważniejsze jest to, aby spędzić ten dzień tak, jak się chce. I można to zrobić bez moodboardów, specjalnych zeszytów z pracami domowymi dla panien młodych i gigantycznego stresu, bo przecież nadchodzi TEN NAJCUDOWNIEJSZY DZIEŃ. Nasze rodziny rzeczywiście się nie znały. I co z tego? Po ceremonii w urzędzie zaprosiliśmy całą rodzinę na obiad, podczas którego wszyscy mogli poznać się i pogadać w komfortowych warunkach. A wieczorem dołączyli do nas nasi przyjaciele, z którymi bawiliśmy się podczas luźnego party na dachu lubelskiego hotelu Victoria. Zanim się powie „TAK”, warto umieć powiedzieć „NIE” Nie chodzi o to, że organizując ślub po swojemu trzeba odrzucać rady, propozycje pomocy czy podpowiedzi. Bardziej o ustalenie tego, czego się na pewno nie chce. W naszym przypadku ta lista była dość długa i obejmowała: wieczór panieński i kawalerski, świniaka, tradycyjną weselną muzykę z obowiązkowym disko polo, zaśpiewy za stołami, oczepiny, pierwszy taniec. I dzięki temu odeszła nam spora porcja stresu i dyskomfortu. A co w zamian? Na przykład bezmięsne menu. Nie po to, aby kogoś namawiać czy zmuszać do naszej diety (tym bardziej, że zdecydowana większość naszych gości nie jest wege). Raczej dlatego, że nie widzieliśmy powodu, aby zwierzęta miały ginąć na okoliczność naszego przyjęcia. Manager hotelu był trochę zaskoczony takim podejściem, ale kuchnia przygotowała zarówno na obiad, jak i późniejsze przyjęcie z grillem tak znakomite bezmięsne menu, że jeszcze długo słuchaliśmy pozytywnych recenzji. I znów – wszyscy przeżyli. I przy okazji mogli spróbować czegoś nowego. Pies na weselu? Kto to widział? A mogło być inaczej? Jedną z najważniejszych dla nas kwestii była obecność naszego Wafla. Brzmi jak fabaneria, ale prawda jest taka, że jest on psem lękowym i nie chcieliśmy unieszczęśliwić go koniecznością zostania w psim hotelu. Przypłaciłby to gigantycznym stresem. Dlatego jednym z kryteriów przy wyborze miejsca na przyjęcie była możliwość zabrania ze sobą psa. Do Urzędu oczywiście nie mógł wejść, więc o opiekę nad nim podczas ceremonii poprosiliśmy siostrę P z rodziną (kochani, po raz kolejny dziękujemy!). Może nie do końca chciał współpracować, ale jakoś się udało przeczekać czas do naszego powrotu z uroczystości. Co on wtedy wyprawiał na nasz widok wiemy tylko my, nasi goście i… całe lubelskie Stare Miasto, które było świadkiem tego zamieszania. Wafel okazał się bardzo kulturalnym gościem obiadu i przyjęcia (bez żebrania pod stołem!), znakomitym tancerzem (my na parkiet, on za nami…) i atrakcją dla gości. W dodatku cały czas musiał nas mieć w zasięgu wzroku, czego efektem jest jego obecność na większości zdjęć z tego dnia. Do dziś uśmiechamy się oglądając fotoreportaż z naszą puchatą gwiazdą. Przy okazji udało się też pomóc innym potrzebującym psiakom. Poprosiliśmy naszych gości, aby zamiast kwiatów wpłacali drobne kwoty na specjalnie założoną przez nas zbiórkę. Chętnie się do tego dostosowali, a my zebrane pieniądze podzieliliśmy na dwie organizacje pomafające psom uratowanym z Radys. Z przymrużeniem Że Wafel był atrakcją, to wiadomo. Ale organizując ślub po swojemu nie planowaliśmy żadnych zabaw czy interakcji dla gości. Nie braliśmy pod uwagę tańczenia pierwszego tańca, nie wchodziły w grę zabawy oczepinowe ani wodzirejowanie, bo sami takich rzeczy nie lubimy. W ramach atrakcji zorganizowaliśmy za to koncert, który był dla gości niespodzianką i dużą frajdą. Repertuar udało się dopasować tak, żeby wszystkie grupy wiekowe były zadowolone. Były też sytuacje niespodziewane. Na przykład muzyka podczas ślubu. Mieliśmy wybrane piosenki z obowiązującej listy, ale w ostatniej chwili okazało się, że zamiast grającej pani jest pan, który o niczym nie wie. Więc na jego pytanie kilka minut przed ceremonią niczym u Czesława w Kabarecie Olgi Lipińskiej „co mam grać?” zdążyliśmy tylko rzuć „graj pan jazz”. I zagrał. Potem były pomylone obrączki (od początku wiedziałam, że wezmę złą i nie udało się tego przeznaczenia uniknąć) i…spóźniony tort. Bawiliśmy się tak świetnie, że dobrze po północy P przypomniał sobie, że coś nam umknęło. *** Wyszła cała ślubna epopeja, ale tak to jest, gdy wracają emocje najpiękniejszego dnia w życiu. Z perspektywy czasu i większego dystansu nadal jesteśmy zadowoleni z tego, że zorganizowaliśmy ślub po swojemu. Udało się uniknąć wielu „typowych” i z naszego punktu widzenia uciażliwych elementów ślubnych przygotowań. Zgromadziliśmy tego dnia absolutnie najważniejsze dla nas osoby. Pewnie nie wszyscy podzielali nasze podejście do różnych ślubno-weselnych spraw, ale nikt nie dał nam tego do zrozumienia. Wszystko od A do Z zrobiliśmy sami i jesteśmy dumni z tego, jak wyglądał ten dzień. Życzymy wszystkim, którzy własnie organizują lub lada moment będą mieć swój ślub i wesele, aby ten dzień wyglądał dokładnie tak, jak sobie to wymarzyli. Żeby nie musieli iść na kompromisy, a po wszystkim, żeby mogli powiedzieć: zrobiliśmy to tak, jak czujemy. I było super! Koniecznie podzielcie się swoimi ślubnymi historiami albo opowieściami z wesel, na których mieliście okazję być. Bardzo jestem ich ciekawa! — Zdjęcia: Edyta Derda Taniec z psem Moderator: MartaD Taniec z psem No więc Szila ma teraz cieczkę i żeby się wybiegała to trenuję z nią różne sporty. Trenujemy agility, flyball, posłuszeństwo i teraz dołączył ,,taniec z psem''. Musimy się przynać ze spodobało się nam to bardzoo Na razie to co umiemy to slalom pomiędzy nogami,ósemka, do,z, do przodu i do tyłu pomiędzy nogami,ukłon,koło oraz ciuchcia Taniec z psem wiem że trenuje jeszcze Paula white Esta Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-28, 17:48 I Aneta z Roxy czyli my ;)Amatorsko, dla zabawy od 2 lat. Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-09-28, 18:55 O to super Może jakieś zdjęcia ? Jakie komendy umie Roxy ? Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-28, 21:13 Ciężko samemu sobie robić zdjęcia :PAle nagrywałam kiedyś, niestety już po czasie największej wiec:-slalom-ósemka-obrót w prawo i lewo-chodzenie do tyłu z kontaktem wzrokowym-chodzenie do tyłu bez kontaktu (pies idzie tuż za mną gdy ja się cofam to ona też)-cofanie na odległość (ja stoję, a ona idzie do tyłu) niestety nigdy nie udało mi się tego dopracować. Roxy w pewnym momencie się zatrzymuje, a i wykonując tą komendę miedzy nogami wprzód i w tył-przechodzenie tyłem przez nogi z obrotu i ustawianie się przy lewej nodze-turlanie -jeden etap kroku hiszpańskiego, bo to zbyt ciężkie dla niej-obrót dookoła mnie, tzn ja sie kręcę a Roxy chodzi dookoła mnie w przeciwnym kierunku. Więcej nie pamiętam :PUkłony nie uczyłam Roxy, bo by jej się mieszało z warowaniem, pamietam jak szkoleniowiec mi odradzał, a przygotowywałam się na posłuszeństwo ;) Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-09-29, 15:06 O a jaki jest ten etap kroku hiszpańskiego ? Ja dopiero zaczynam zamierzam kupić książkę z różnymi sztuczkami Moja Szila to wogóle nie szczeka a chciałam ją tego nauczyć (tzn. szczeka ale większości w tedy gdy to jest nie potrzebne ) Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-29, 19:04 Ogólnie nadmierne szczekanie na zawodach jest do sztuczek to Roxy bardzo je lubi wiec co raz wyszukuje nowe :DSwego czasu na podstawie oglądanych filmików z tańca wyłapywałam fajne kroki i potem dochodziłam ja je nauczyć do kroku hiszpańskiego to Roxy potrafi siedząc dotykać łapami moich kolan, a i unosić je na przemian gdy ja stoję dalej, oraz ze stania dotykać kolana. Jednak jest ona ciężka i męczące jest dla niej podnoszenie przednich łap, co zresztą jest nienaturalne, wiec postanowiłam jej więcej stawów nie obciążać i na tym przystaliśmy. Teraz rzadko wykonujemy tę chciała zobaczyć filmiki to napisz do mnei na gg ;) Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez frappe » 2008-10-01, 22:35 Jkabys chciała zobaczyć filmiki to napisz do mnei na gg ;)Ja bym bardzo chciała i Twoje posiara również - proszę frappe Posty: 1528 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-10-01, 22:18Lokalizacja: POZNAŃ Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-10-02, 14:48 Dziś jest u mnie fajna pogoda to postaram się o jakiś filmik Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-10-31, 19:02 No więc umiemy już kilka nowych komend Ułożyłam również układ do piosenki i ćwiczymy na całego Mam róznież filmik ale niestety nie mogę wgrać go do na żadną stronę ani na youtube ani na wrzute itd. Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Vanilla Sky » 2010-05-18, 16:52 Nadal nie chce się wgrać filmik?? My też troszkę coś ćwiczyć zaczęłyśmy.. jak na sześciomiesiączka Vanillka sporo umie (dostępne w naszej galerii , ale nie mamy filmiku ), ale mam problem... nie wiem jaką wziąść piosenkę ... Tak słucham róznych i ta za szybka, ta za wolna, ta mi się nie podoba... POmożesz nam?? Jakby co to ja też podam gg: 932481Głaskanki dla Szili !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Vanilla Sky Posty: 1519 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2010-03-15, 19:52Lokalizacja: Bydgoszcz psy: FEDERICO Bene Vobis i VANILLA SKY von Romanshof Strona WWW Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2010-05-18, 18:15 Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2011-02-01, 15:36 Mam prośbę do osób które znają język czeski - czy mógłby mi ktoś pomóc w szukaniu zawodów z dog dogdancingu/ tańca z psem w Czechach? Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Asia » 2011-02-01, 22:19 Nie wiedziałam Ania, ze znasz czeski Asia Posty: 927 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2008-05-02, 12:17Lokalizacja: Elbląg/Wilkowo psy: Sabrina, Prima,Neri, Dafne, Bonnie, Brenda Hodowla: Świat Czterech Łap Strona WWW Re: Taniec z psem przez Barbel » 2011-02-05, 19:19 Asia napisał(a):Nie wiedziałam Ania, ze znasz czeski Ostatnio w dziedzinie weterynaryjnej już... biegle. Poza tym - uczę sie, uczę .... Barbel Moderator Posty: 5195 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 17:31Lokalizacja: Śląsk psy: Barnaba (*), Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2011-02-05, 19:24 Bardzo dziękuję! Te zawody też widziałam ale właśnie za mało czasu i szukam czegoś później ale z tego co udało mi się jeszcze znaleźć to kwalifikacje na MŚa to nie nasza liga więc odpada Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez beta68 » 2012-01-05, 22:54 Wiele razy ogladałam filmiki z Schilą super-podziwiam właścicielkę za wkład tak na wesoło- dostałam przed chwilą link od cioci ... wolę jednak naturalny wyglad psa, ale filmik zabawny beta68 Posty: 525 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-12-30, 00:43 psy: Collin Hodowla: z Abra- ber Powrót do Szkolenie Szwajcarów Skocz do: Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości Wybór piosenki na pierwszy taniec to dylemat, przed którym stoi wiele narzeczonych. Wybrać szybką czy wolną piosenkę? Przygotowałyśmy listę najlepszych piosenek na pierwszy taniec pary wiele gotowych playlist z muzyką na wesele, w tym na pierwszy taniec, ale w ostatnich latach młode pary nie chcą mieć ślubu identycznego z tysiącem następnych. Każdy chciałby, by jego wesele zapadło w pamięć nie tylko najbliższym, ale i każdemu gościowi. Może tak się dzięki wyborowi wyjątkowej piosenki na pierwszy taniec. Jakie utwory są ostatnio modne na weselach, a jakie warto wybrać, by pierwszy taniec był jedyny w swoim rodzaju?Najpopularniejsze piosenki na pierwszy taniec weselnyWiele par młodych decyduje się w swoim wielkim dniu na klasyczną muzykę do pierwszego tańca. Co znajdziemy na liście weselnych szlagierów? Z pewnością trzeba wspomnieć o Listen to your heart Roxette i I will always love you niesamowitej Whitney Houston. Te piosenki są uznawane za najromantyczniejsze utwory na wesela. Równie popularny jest przebój Aerosmith I don’t wanna miss a thing, przy którym z pewnością pociekną łzy pokoleniu rodziców pary młodej. Młodsze pokolenie za to będzie się doskonale bawić przy Crazy in love romantycznego duetu Beyonce i Jay-Z. Love me like you do Ellie Goulding znane przede wszystkim z filmowej adaptacji Pięćdziesięciu twarzy Greya też przypadnie im do ostatnich latach jako piosenki na pierwszy taniec coraz bardziej popularne stają się utwory takie jak romantyczne, ale nieco smutne Let her go Passengera i Chasing cars Snow Patrol. To idealny wybór dla par, które nie chcą ryzykować skomplikowaną choreografią, a jednocześnie chcieliby wycisnąć kilka łez wzruszenia. Wśród najromantyczniejszych piosenek znajdzie się też na pewno Come away with me w wykonaniu obdarzonej cudownym głosem Norah Jones. Make you feel my love zaśpiewane mocnym, ale kobiecym głosem Adele również zwróci pełną uwagę gości na tańczącą dla tych, którzy woleliby polską muzykę na ten wyjątkowy moment? Wśród absolutnych weselnych faworytów znajduje się przede wszystkim Słowo jedyne ty Czerwonych gitar — jedna z najromantyczniejszych polskich ballad. Pary często decydują się, by tańczyć do Zabiorę cię właśnie tam zespołu Kancelaria. Podczas pierwszego tańca równie często możemy usłyszeć przebój Anny Jantar Moje jedyne marzenie, bardziej znane jako Przetańczyć z tobą chcę całą coś nieco żwawszego? Idealnym wyborem będzie utwór grupy Skaldowie Wszystko mi mówi że mnie ktoś pokochał. Zakochanym, którzy wolą rockowe brzmienie, do gustu przypadnie Ona jest ze snu Artura Gadomskiego. Jako alternatywne piosenki na pierwszy taniec sprawdzą się na pewno Zanim pójdę Happysadu i Dzień dobry, kocham cię zespołu Strachy na piosenki na pierwszy taniecSzukasz raczej rockowej piosenki? Dog days are over Florence and The Machine i Are you mine Arctic Monkeys to idealne nietypowe piosenki na pierwszy taniec. Jeśli jednak szukasz czegoś klasycznego, piosenki The Beatles All you need is love lub When I’m sixty-four doskonale wpiszą się w romantyczny nastrój pierwszego tańca. Miłośnikom coldwave’owego nurtu na pierwszy taniec polecamy Friday I’m in love i Why can’t I be you The kręcą cię nieco bardziej balladowe utwory, koniecznie weź pod uwagę I hope you die Molly Nillsson. Ta piosenka o nieco przekornym tytule to tak naprawdę przepiękny utwór o miłości. Na uwagę zasługują również Yellow i Fix you Coldplaya. Folkowy nastrój zapewni wam My companjera Gogol na pierwszy taniec — muzyka filmowaA może chcecie mieć pierwszy taniec jak prosto z filmu? Jednym z najczęstszych wyborów par młodych jest Can you feel the love tonight Eltona Johna, który znamy głównie z pierwszej części Króla lwa. Równie romantycznym utworem, do którego możecie dodatkowo zabłysnąć choreografią, jest Time of my life z Dirty Dancing. Akrobacje w powietrzu z pewnością zaprą dech w piersiach wielu szukacie czegoś w nieco szybszym rytmie, wybierzcie Girl, you’ll be a woman soon w wersji Urge Overkill. Ta piosenka znana z Pulp fiction z pewnością będzie doskonała do pełnogo miłości tango. Chcecie, by wasz taniec był nie tylko niezapomniany, ale i zabawny? Odtwórzcie taniec, który Mia Wallace i Vincent Vega zatańczyli na konkursie tanecznym. You never can tell z pewnością porwie do szalonego twista również waszych ZDJĘCIA: Beatriz Pérez MoyaWybór piosenki na pierwszy taniec jest równie ważny, co wybór obrączek i sukni. Nie warto więc czekać z nim na ostatnią Sweet Ice Cream PhotographyMuzykę do pierwszego tańca dopasujcie nie tylko do własnych umiejętności, ale i do charakteru i wystroju wesela. Sweet Ice Cream PhotographyZapalenie zimnych ogni to nie tylko cudowna atmosfera, ale i doskonałe tło do zdjęć pierwszego tańca. Dzięki temu będziecie mieć naprawdę niepowtarzalną pamiątkę z tego momentu! Mitchell OrrJeśli nie chcecie być w centrum uwagi wszystkich gości, zaproście do pierwszego tańca przyjaciół. Wtedy to nie będzie już tylko wasze wspomnienie, ale wszystkich najbliższych, którzy się do was Ramiz DedakovićChcecie, by wasz pierwszy taniec był jeszcze bardziej wyjątkowy? Wzbogaćcie go o specjalny efekt. Maszyna dmuchająca bańki mydlane lub tworząca ciężki dym nie tylko sprawi, że będzie bardziej widowiskowy, ale i odwróci uwagę od drobnych potknięć. ZOBACZ TEŻ:Jak się ubrać na ślub do kościoła? Najświeższe ślubne trendyNajpiękniejsze suknie ślubne gwiazd. TOP 10 sukni, które przejdą do historiiFryzury ślubne z welonem. DUŻO inspiracji dla panien młodych Autor: Małgorzata Sroczyńska – Ślubna Pracownia Warszawa Ostatnio na weselnych parkietach zagościły pierwsze tańce „na wesoło”. Internet aż roi się od nagrań takich występów. Pomysł na pierwszy taniec z przymrużeniem oka przywędrował do nas z USA. Najlepsze tego typu pokazy doczekały się ponad kilkanaście mln odsłon na youtube. Oczywiście nie chodzi tu o pary tańczące boogie-woogie, które jest urocze, zabawne i spontaniczne, ale o celowe powygłupianie się na parkiecie, najczęściej do kilku zmiksowanych ze sobą piosenek, np. „Can’t touch this”, „Sex Bomb” czy „Gangam Style”, „Ona tańczy dla mnie” i „Facet to świnia”. „Śmieszny” pierwszy taniec ma zarówno swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Sam pomysł jest oczywiście bardzo ciekawy. Jednak jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach, a w tym wypadku nawet w szczególikach. Jeśli zależy nam na dobrym show, które ma za zadanie rozbawić publiczność, przede wszystkim zastanówmy się nad formułą całej imprezy. W przypadku, gdy nasze wesele odbywa się w pałacu lub pięciogwiazdkowym hotelu, mamy na sobie bardzo elegancką suknię/smoking, czy frak, jeśli jemy najwykwintniejsze dania, a w tle rozbrzmiewa kwartet smyczkowy, to nie wybierajmy takiej konwencji pierwszego tańca. Będzie się ona gryzła ze stylem całości. Zatańczmy walca wiedeńskiego do klasycznej muzyki (np. Walc Kwiatów albo Walc ze Śpiącej Królewny Czajkowskiego) lub do muzyki tanecznej (np. Mecano – Hijo de la Luna, czy I have nothing W. Houston), bądź walca angielskiego (A. Dworak – waltz op. 54, R. Hayworth – Moon River, czy Enya – One you had gold). Jeśli bardzo zależy nam na tańcu humorystycznym, to pokażmy go później, gdy impreza nabierze już mniej oficjalnego charakteru, jako atrakcję dla gości. Inaczej sprawa się ma, gdy nasze wesele nawiązuje stylem do zabaw ludowych, np. odbywa się w zajeździe, karczmie, albo, co coraz częstsze, w stodole. Wtedy taniec „na wesoło” można oprzeć na tańcach ludowych – naszych rodzimych, jak mazur, krakowiak, polka oraz zagranicznych – irlandzkich, rosyjskich, azjatyckich, czy afrykańskich. Takim tańcem również można osiągnąć zabawny efekt, a jednocześnie będzie się on bardzo dobrze komponował z całą stylistyką imprezy. Pamiętajmy, że śmieszne show uda nam się jedynie wtedy, gdy zarówno muzyka jak i taniec będą doskonale dopracowane. Przygotowanie zajmie nam znacznie więcej czasu, wysiłku oraz pieniędzy niż nauka walca, czy fokstrota. Jeśli ma wyjść zabawnie, choreografia musi być perfekcyjnie ułożona oraz bezbłędnie opanowana przez nas technicznie. Nie możemy przy każdej zmianie piosenki zastanawiać się „co właściwie mieliśmy tu tańczyć?”, a takich przypadków jest niestety całkiem sporo. Konieczne jest również, żeby mix utworów był wykonany z głową, począwszy od selekcji odpowiednich piosenek, na ich czasie trwania skończywszy. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej gdy w nasze show chcemy zaangażować świadków, czy przyjaciół. Wiadomo – im więcej jest osób, tym większe prawdopodobieństwo pomyłki. Na koniec, zwróćmy uwagę na pewien szczególik, o którym mało kto myśli podejmując decyzję o pierwszym tańcu „na wesoło”, a mianowicie o prezencji oraz naturalnym rodzaju ruchu Panny Młodej i Pana Młodego. Tę kwestię koniecznie należy wziąć pod uwagę. Każdy z nas ma inny sposób poruszania się, prezencji oraz gestykulacji. Najlepiej to zobrazować przykładem: jeśli Audrey Hepburn lub Beata Tyszkiewicz zaczęłyby tańczyć moon walk, wyglądałyby raczej groteskowo niż zabawnie. Z kolei PSY (ten od Gangam Style), albo Jaś Fasola nie muszą specjalnie się starać żeby rozbawić publiczność. Jeśli jesteśmy pogodni i roześmiani, tworzymy charakterystyczną parę, czy mamy zadatki na komików, to taniec „na wesoło” może być strzałem w 10tkę. Jeśli tworzymy parę bardziej zbliżoną stylem do „ich lordowskich mości”, to nie silmy się na żarty w tańcu. W obu przypadkach wykorzystajmy naszą aparycję i rodzaj ruchu do stworzenia jak najlepszego efektu. Pamiętajmy, że to, co fantastycznie wygląda na youtube w wykonaniu pucołowatego latynosa nie koniecznie będzie pasowało do nas. Podsumowując – bardzo dokładnie rozważmy czy wybierzemy wesoły pierwszy taniec. Udane show na wysokim poziomie może być niebanalnym i oryginalnym urozmaiceniem wieczoru. Stworzy niezapomnianą atmosferę, rozbawi gości, nada kolorytu całej imprezie. Są to walory warte wysiłku. Niemniej przemyślmy, czy na pewno uda się nam osiągnąć zamierzony efekt, czy nie będzie to przysłowiowy „strzał w kolano”. Warto wyjść z założenia, że jak już coś robić, to robić to dobrze.

pierwszy taniec z psem