Some Cubans trace Jewish ancestry to Marranos (forced converts to Christianity) who came as colonists, though few of these practice Judaism today. The majority of Cuban Jews are descended from European Jews who immigrated in the early 20th century. More than 24,000 Jews lived in Cuba in 1924, and still more immigrated to the country in the 1930s. 3 Body Problem. A fateful decision in 1960s China echoes across space and time to a group of scientists in the present, forcing them to face humanity's greatest threat. Young Sheldon. Brilliant yet awkward nine-year-old Sheldon Cooper lands in high school where his smarts leave everyone stumped in this "The Big Bang Theory" spinoff. K-pok - Odcinek 42 - O Kubie co zeszyty wydaje - czyli o Jakubie Martewiczu i serii Henryk Kaydan, a także nie bez tępej nienawiści odrobinę o czym innym. Internet na Kubie Przyzwyczailiśmy się, że dostęp do sieci jest czymś zupełnie oczywistym. Tymczasem na Kubie jest to dobro luksusowe, o którym przeciętny Kubańczyk może tylko pomarzyć. Internet na Kubie jest ściśle kontrolowany przez tamtejsze organy bezpieczeństwa, swoją strukturą przypominając intranet. Kubańskie władze utrzymują, że przyczyny ograniczonego dostępu do Internetu mają wyłącznie „charakter technologiczny i finansowy” i wynikają z amerykańskich sankcji [2] , co jednak podważa opozycja Blokada zarzyna wyspę. Tak dużych antyrządowych protestów Kuba nie widziała od blisko 30 lat. W niedzielę tysiące Kubańczyków wyszły na ulice, aby zademonstrować swoje niezadowolenie z powodu głębokiego kryzysu gospodarczego i zapaści w służbie zdrowia z powodu pandemii koronawirusa. 08/07/2021. Koronawirus na Kubie. Define Kubie. Kubie synonyms, Kubie pronunciation, Kubie translation, English dictionary definition of Kubie. n. A spicy smoked Polish sausage. American Heritage bh6zo. Autor Wiadomość Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #21 Wysłany: 28 Sie 2017 22:51 Rejestracja: 27 Lut 2017Posty: 35 Potwierdzam to, co napisał @Gaszpar, jednak od nas przy zakupie kart ETECSA wymagali jakiegokolwiek dokumentu, jednak nie musiał być to paszport, dowód w zupełności wystarczał. Wróciłam z Kuby tego jest, ale bardzo wolny, więc polecam ważne sprawy załatwiać rano, kiedy większość Kubańczyków jeszcze klasycznych miejsc na ulicy z hotpspotem, polecam również podłączenie się do sieci ETECSA w hotelach, gdyż jest ona tam zazwyczaj o wiele mniej obciążona i działa o wiele w Podróży - Malediwy, Seszele, Kuba, Mauritius na własną rękę ... -na-kubie/ Ostatnio edytowany przez paszczakwpodrozy 28 Sie 2017 23:47, edytowano w sumie 2 razy Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #22 Wysłany: 28 Sie 2017 23:10 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Da się rozmawiać przez skype'a? Góra Gaszpar Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #24 Wysłany: 29 Sie 2017 00:16 Rejestracja: 09 Mar 2011Posty: 6300Loty: 171Kilometry: 188 843 srebrny boots napisał(a):Da się rozmawiać przez skype'a?Kubańczycy masowo rozmawiają przez jakieś komuniaktory wiec przez coś udaje się rozmawiać. Choć ja kompletnie nie wiem jak oni to robią ponieważ miałem problemy z przeglądaniem zwykłych stron przez prędkość łącza. _________________ Ostatnio edytowany przez Gaszpar, 29 Sie 2017 09:01, edytowano w sumie 1 raz Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #25 Wysłany: 29 Sie 2017 00:21 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Wybitnie mi zależy na skypie, bo inaczej nie zadzwonię na numer stacjonarny z androida. Góra AJAJ Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #26 Wysłany: 23 Paź 2017 15:21 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 288Loty: 77Kilometry: 194 843 Internet w hotelach działa dużo wolniej i często jest problem z działa na placach i najlepiej wybrać miejsce blisko nadajnika - wtedy nawet mapy udało nam się pobrać jak wspomnieli przedmówcy 1,5 do 2 CUC, od nas żadnych dokumentów nie wymagali. _________________AJki w podróży :) Góra Tomek_:D Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #27 Wysłany: 23 Paź 2017 18:32 Rejestracja: 21 Paź 2017Posty: 16 Podzielę się jeszcze januszowym sposobem na internet 1,5CUC/h dla całej grupy. Uruchamiamy router bluetooth i wszyscy znajomi mogą korzystać równocześnie (no, może bez video). Dla mnie było to rozwiązanie problemu, gdzie dwa starsze samsungi za nic nie chciały zobaczyć ich działa (z video też, o ile sieć nie jest akurat zapchana). Góra xyrxis Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #28 Wysłany: 23 Paź 2017 20:03 Rejestracja: 06 Mar 2012Posty: 1409Loty: 209Kilometry: 229 095 srebrny Tomek_:D napisał(a):dwa starsze samsungi za nic nie chciały zobaczyć ich no wlasnie, to przy okazji ja podziele sie efektami sledztwa bo mialem takie same sie ze niektore samsungi (nie wiem jak inni producenci) maja czesciowo zablokowana lacznosc ze swiatem na Kubie. Kompletnie nie wiedzialem o co chodzi jak bylem na miejscu, myslalem ze telefon zwariowal. Dopiero po powrocie znalazlem informacje ze ktorys z producentow jakiegos chipu na plycie glownej zalozyl takie ograniczenie regionalne, ze nie chce zeby jego produkt byl uzywany na Kubie. Nie jestem juz teraz pewien czy chodzilo o Texas Instruments czy wi-fi nie dziala- nie mozna nigdzie zadzwonic- nie mozna sie polaczyc z internetem 3G/ za to SMSy i jest mozliwosc dodzwonienia sie do Viking Mobile da sie problem dzwonienia obejsc korzystajac z aplikacji "Tani roaming". Wysylany jest wtedy kod USSD i siec oddzwania do nas zestawiajac polaczenie z numerem docelowym. _________________//Bartek Góra mariuszewski Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #29 Wysłany: 30 Lis 2017 03:25 Rejestracja: 21 Paź 2016Posty: 40 odstąpię kartę zdrapkę 5 cuc = 5 h, nie używana, nie zdrapana, ważna do 11/12/2017 _________________--mariuszewski Góra JackD Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #30 Wysłany: 04 Gru 2017 21:01 Rejestracja: 11 Sie 2014Posty: 218Loty: 4Kilometry: 3 825 Karta 5h jest dostępna wciąż za 5CUC, nie za 7,5 CUC jak napisano powyżej. Oficjalne punkty nie mogą sprzedawać drożej. W samym centrum dość spore kolejki do zakupu, sam kupiłem praktycznie bez kolejki w budce w Chinatown. Wymagali paszportu, w hotelach sprzedają z mała marżą i tam można kupić bez do działania internetu, to trzeba się nastawić, że to jednak zupełnie coś innego. Łączyłem się poprzez Whatsapp, pobierałem nawet spore załączniki, jednak połaczenie potrafi często zerwać. Potem bywa, że trudno jest się ponownie zalogować, czasem z niewiadomych przyczyn na jednym telefonie działa, a na drugim nie W samym centrum połączyć się jest cięzko. Ja znalazłem dwa punkty, gdzie nie było problemów żeby się zalogować i zasięg był Malecon na wysokości Hotelu Deauville do restuaracji Castopol oraz przy terminalu pasażerskim - O każdej porze dnia zasięg był ok. Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #31 Wysłany: 19 Gru 2017 20:32 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Aktualnie karta 1h kosztuje 1CUC, wielokrotność odpowiednio. Góra Jar Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #32 Wysłany: 22 Gru 2017 09:06 Rejestracja: 22 Gru 2017Posty: 15 My standardowo kupowaliśmy karty. 1 h = 1 CUC (swoje w kolejce odstaliśmy).Z jakością było naprawdę różnie. Raz połączenie było naprawdę szybkie, innym razem ciężko było się punkty WiFi to chyba najpopularniejsze miejsce spotkań lokalsów Góra przemos74 Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #33 Wysłany: 09 Lut 2018 20:56 Rejestracja: 10 Cze 2013Posty: 2136Loty: 807Kilometry: 1 954 890 niebieski Jakieś nowe info z tego roku czy nadal karty i łączenie się na ulicy? _________________Relacje: weekend w Australii i na Alasce. Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #34 Wysłany: 09 Lut 2018 20:57 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Nadal. Chyba, że masz net w casie. Góra tomwie Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #35 Wysłany: 10 Lut 2018 08:47 Rejestracja: 25 Lut 2012Posty: 984Loty: 635Kilometry: 703 614 niebieski W casach też warto pamiętać o tym, że net nie zawsze bywa bezpłatny. W naszej casie (w Cienfuegos) net był i działał nieźle (oczywiście na naszych kartach) ale przy wymeldowaniu Pani skasowała nas po 1 CUC za korzystanie z rutera. Byliśmy tam 1 dobę - nie wiem, czy 1 CUC za dobę, czy za pobyt. Warto zawsze chyba o to zapytać, żeby się potem nie zdziwić. _________________ Góra Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #36 Wysłany: 27 Lut 2018 18:20 Rejestracja: 14 Lut 2018Posty: 37 Czy w większych miastach znajdę kafejki internetowe, czy np w punktach ETECSA jest możliwość skorzystania z komputerów? Góra Gadekk Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #37 Wysłany: 27 Lut 2018 18:28 Rejestracja: 04 Sie 2013Posty: 1382 @ wróciłem w niedzielę z 10-dniowej wycieczki po Kubie, w żadnym z miast nie spotkałem się z kafejkami. Raczej mały punkt ETECSA i mnóstwo ludzi ze smartfonami/laptopami wokół. _________________ Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #38 Wysłany: 27 Lut 2018 18:54 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Góra Tom K Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #39 Wysłany: 27 Lut 2018 19:39 Rejestracja: 12 Lis 2012Posty: 2799Loty: 282Kilometry: 466 810 srebrny W Havanie widzialem jakis ogromny punkt z komputerami. Nie wchodziłem, nie wiem czy funkcjonował jako kawiarenka. Jesli tak to chyba miał dla Kubańczyków zaporowe ceny, bo na 30+ stanowisk, zajęty były dwa. Pomieszczenie jest wielkie i całe przeszklone, więc widziałem, że osoba siedząca przy jednym ze stanowisk miała odpaloną się koło Kapitolu, w "lewym, dolnym" rogu Parque de la Fraterninad na ul. Simon Bolivar. Góra eiti Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #40 Wysłany: 15 Mar 2018 14:55 Rejestracja: 01 Mar 2014Posty: 28Loty: 2Kilometry: 2 708 należy szukać ludzi z telefonami przy twarzy, najczęściej parki, place i tam jest net1CUC za 1h (1/3 chcieli dowód) albo od hustlera za 2CUC za 1h bez dowodunie da się bez wylogowania używać na drugim telefonie (tzn rozłączyć wifi i wklepać kod na drugim), trzeba po bożemu wejść na i tam kliknąc zamknij , dopieto potem logowanie od nowa na drugim Góra Podróż na Kubę to Twoje marzenie? Za nami ta karaibska wyspa chodziła od dawna. Raz nawet prawie na nią polecieliśmy, prawie… Gdy pojawiła się „promocja”, a raczej błąd taryfowy linii Aeromexico, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W końcu jak często zdarzają się bilety za 600 zeta w dwie strony na Karaiby? Takim okazjom się nie odmawia! Tym bardziej, że raz już w tych rejonach byliśmy i bawiliśmy się świetnie! Wiemy, że wiele osób również skorzystało z tej „promocji”. Być może także ktoś z Was! Dlatego postanowiliśmy na gorąco podzielić się naszymi doświadczeniami i informacjami praktycznymi, które być może będą Wam pomocne przy planowaniu Waszej własnej taniej podróży na Kubę. Pogoda na Kubie: Czy wyjazd na Kubę w październiku to dobry pomysł? Kiedy wybrać się na Kubę? Z doświadczenia wiemy, że takie promocje, jak w przypadku błędu taryfowego Aeromexico, nie trwają długo, zakupu biletów dokonaliśmy więc bardzo szybko, wybierając pierwszy termin, który najbardziej nam pasował (zupełnie przypadkiem zbiegł się z urodzinami Huberta i prawdopodobnie ewentualnie przyszłego szwagra, który poleciał z nami 😉 ). Zdążyliśmy przeczytać, że na Kubę warto lecieć o każdej porze roku… Dopiero później zaczęliśmy wchodzić w szczegóły, a gdy przez Kubę przeszedł huragan Irma, entuzjazm nam nieco opadł. Na szczęście, sytuacja nie trwała długo, a gdy wsiadaliśmy do samolotu 11 października, po Irmie nie było już śladu. Po dotarciu na wyspę przywitał nas… deszcz. Na szczęście, podczas całego tygodnia naszego pobytu było go stosunkowo niewiele, a większość czasu świeciło słońce. Temperatura oscylowała wokół 30 stopni Celsjusza. Z naszej perspektywy, więc podróż na Kubę w październiku to doskonały pomysł. Pogoda dopisała, turystów było stosunkowo mało, a ceny niższe, bo teoretycznie to poza sezonem. Według „książki” jednak najlepszy czas by podróżować na Kubę to pora sucha, czyli od listopada do kwietnia. Kuba po huraganie Irma Nie byliśmy co prawda na Kubie przed huraganem, ale nie odnotowaliśmy żadnych śladów po Irmie (co nie znaczy, że ich w ogóle nie ma, nie zjeździliśmy przecież w tydzień całej wyspy). Nie wystąpiły też żadne utrudnienia w podróży z tego tytułu. Rozmawialiśmy również z miejscowymi na ten temat i zapewnienia, które od nich usłyszeliśmy to krótkie „no problem my friend”. Myślę, że już w tej chwili nie ma co za bardzo sobie zaprzątać głowy tą kwestią, bo Kuba po huraganie Irma żyje swoim życiem. Na jak długo lecieć na Kubę? To już zależy od indywidualnych preferencji, ale wydaje mi się, że 2-3 tygodnie byłoby optymalnie, w końcu Kuba to największa karaibska wyspa i zdecydowanie jest co zwiedzać, ale miłośnicy plażowania też powinni być zadowoleni. Gdybyśmy nie robili nic innego tylko podróżowali (a słyszałam, że są tacy), z chęcią zostalibyśmy nawet miesiąc, ale nie możemy tak rozrzutnie dysponować dniami wolnymi, zwłaszcza, że jeden urlop w roku to dla nas za mało. 🙂 Jeżeli tak jak my macie do dyspozycji tylko tydzień, będziecie musieli przeanalizować co najbardziej Was interesuje na Kubie. Ale zapewniam, że nawet w 7 dni zdążycie i poleżeć na piasku, i co nieco zobaczyć. Podróż na Kubę, czyli czym lecieliśmy Oczywiście możliwości przelotu na wyspę w kształcie krokodyla jest wiele, ale my skupimy się na konkretnym deal’u, z którego szczęśliwie mieliśmy okazję skorzystać. Bilety na trasie Amsterdam – Mexico City – Hawana – Mexico City – Amsterdam linią Aeromexico kupiliśmy na polskiej Tripście (którą polecamy) dokładnie za 602 PLN od osoby. Przelot do Amsterdamu i z powrotem do Warszawy KLMem kosztował nas 305 PLN. Wszystkie loty odbyły się bezproblemowo, o czasie. Lecieliśmy tylko z bagażem podręcznym, czyli małą walizką i plecakiem (wymóg najtańszej taryfy w KLM), ale na tydzień to wystarczyło. W przypadku obu linii check in robiliśmy przy kioskach, gdzie można było również wybrać miejsca i np. dodać bagaże. U Holendrów podają mały, ale całkiem smaczny posiłek (kanapka lub wrap) oraz napoje do wyboru (również alkohol w postaci piwa lub wina). Jak na tak krótki lot (ok. 1,5 h) to naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Cena czyni cuda – lot Aeromexico Nieco gorzej sprawy się mają w Aeromexico. Jak powszechnie wiadomo, cena czyni cuda i gdyby ponownie taka okazja się pojawiła, z pewnością znowu byśmy z niej skorzystali. Ten error fare był czymś świetnym, uśmiech podczas i zaraz po zakupie nie schodził nam z twarzy. Jednak… jeżeli mielibyśmy zapłacić „standardową” stawkę za bilet, nie bylibyśmy skorzy do wychwalania tej linii. Serwis na pokładach Aeromexico pozostawiał bowiem nieco do życzenia. Zwłaszcza jeżeli chodzi o odcinki z Amsterdamu do Meksyku i powrotny. Średnio na 2-3 miejsca w samolocie przypadał jeden kocyk i jedna poduszka, zapasowych nie było, prawdopodobnie pasażerowie z poprzedniego lotu wzięli je ze sobą. Na pokładzie podano dwa posiłki (obiad i śniadanie). Niestety nic dobrego o nich powiedzieć nie możemy – ani nie wyglądały, ani nie smakowały, a niektórym nawet zaszkodziły. Dodatkowo, siedząc z tyłu do wyboru mieliśmy makaron albo… makaron, bo kurczak dawno wyszedł. Około 3 godzin po wylocie (a rejs trwał prawie 12), pasażer siedzący obok poprosił o piwo, ale już się skończyło. Wino nalewano do najmniejszych „kieliszków” jakie widzieliśmy i smakowało naprawdę „tanio”. Zachowanie obsługi też nie było jakieś super, a posiłki i napoje wydawali jakby za karę. Hubert wpadł nawet na taki pomysł, że załoga wie kto kupił w tej „promocji” (przez wgląd na klasę rezerwacyjną na bilecie) i teraz traktują nas jak „gówno” (cytat z mojego męża). O niebo lepiej było już na locie do Hawany, gdzie niczego nie brakowało, a wszyscy byli super mili. Nie wierzycie? Oto dowód (pyszne śniadanko w Aeromexico). Mam nadzieję, że nic nie jecie właśnie 😉 Więcej narzekać nie będę, bo wciąż pamiętam, że to było tylko 6 stów (!), ale zestawiając Aeromexico z naszym rodzimym LOTem, który tak samo ma 3 gwiazdki według Skytrax, to jest jakaś przepaść. A przypomnę tylko, że LOTem też udało nam się tanio polecieć – do Japonii za 900 PLN. Wiza na Kubę Obywatel Polski udający się na Kubę obowiązany jest do posiadania wizy. My kartę turysty kupiliśmy za 100 PLN w biurze podróży w Warszawie. Wszystko było super, zwróćcie uwagę, żeby obie strony tejże karty były podstemplowane przez pracownika tegoż biura. Więcej o wizie na Kubę przeczytacie u Anity i Pawła ze Waluta na Kubie Na Kubie w obiegu są dwie waluty: CUC, czyli peso wymienialne (warte mniej więcej tyle co dolar amerykański) i CUP, czyli tzw. peso cubano. Za CUP może być jednak trudno cokolwiek kupić, różnica w walucie jest 1:25 i w wielu miejscach można płacić w obu z zachowaniem tej proporcji. Na targach gdzie częściej można się posłużyć CUPami nie kupowaliśmy. Podróż na Kubę: Wymiana pieniędzy Na Kubę najlepiej zabrać ze sobą EUR, wymiana USD obciążona jest 10% podatkiem. Na lotnisku są 2 kantory (poziom odlotów, schodkami na górę względem przylotów). Mają one taki sam kurs wymiany jak na mieście i nazywają się Casa de Cambio lub w skrócie cadeca (do miejscowych wystarczy powiedzieć kadeka i poprowadzą). Kursy są ponoć ustalane z góry i kantory nie mają tutaj dowolności. W bankach kurs jest ten sam (też sprawdziliśmy). W naszym przypadku kurs średni z googla EUR do CUC wynosił 1,18, my wymienialiśmy na miejscu za 1,14. Płacić kartą praktycznie się nie da, bo „cash only”. Udało się tylko w przypadku wypożyczania samochodu. Spotkaliśmy się również z podejściem: możecie zapłacić w euro i wtedy kurs wynosi 1:1. Transport na Kubie Nie może być postu z informacjami praktycznymi bez krótkiego opisu jak poruszać się po wyspie w kształcie krokodyla. Kuba to takie miejsce, w którym turysta traktowany jest w sposób „specjalny”. Można się z tym pogodzić i płacić w CUC, jeździć autobusem dla turystów itp. Można również próbować obejść system, przy okazji tracąc czas i nerwy (być może oszczędzając pieniądze). My postawiliśmy na pierwszą opcję. Za taksówkę z lotniska w Hawanie do centrum miasta zapłaciliśmy grzecznie 25 CUC (przy czym byliśmy w 4 osoby, więc to nie jakaś tragedia). Przejazd do starej Hawany trwa około 30 minut. Z Hawany do Varadero zdecydowaliśmy się jechać autobusem. Bilety Viazul kupiliśmy wcześniej przez internet. Przejazd w dwie strony kosztował 20 USD. Bus jest dość komfortowy, jedzie około 2,5 h (mógłby krócej, ale robi po drodze przystanki). Polecam założyć bluzę, bo klima odkręcona jest na maksa. Na początku wydaje się przyjemnie, ale wychodzi się jak z lodówki. Przejazd taksówką z centrum Hawany do stacji Viazul kosztował 7 CUC, a z przystanku w Varadero do naszego hotelu 5 CUC. Przyznaję jednak, że nie targowaliśmy się, więc pewnie można zapłacić mniej. Wypożyczenie samochodu na Kubie Nie najtańsza, ale chyba najwygodniejsza forma transportu. Do tematu podchodziliśmy trochę jak pies do jeża, bowiem naczytaliśmy się w internetach historii jak to ktoś zarezerwował i nie było dla niego auta, innego oszukali na hajs, a jeszcze kogoś zatrzymała osoba przebrana za policjanta. Nie wiem czy mieliśmy szczęście, czy oni mieli pecha, ale nam żadna z tych sytuacji się nie przydarzyła. Byliśmy wręcz zaskoczeni, że wszystko przebiegło bez problemu. Samochód rezerwowaliśmy przez Jest to pośrednik (coś jak np. rentalcars). Wybraliśmy najtańszą opcję czyli rent a car Via. Tanio jednak nie jest bowiem za 3 dni zapłaciliśmy 177 EUR. Do tego dodać należy 200 CUC depozytu na wypadek zatrzymania przez policję np. i wlepienia mandatu. Od pana w wypożyczalni (prawdziwego Kubańczyka, który jak się później okazało pracował kiedyś w Niemczech z Polakami i mówi po polsku 😀 ) dowiedzieliśmy się, że w Varadero samochody są lepsze, bo jest to turystyczne miejsce. Dostaliśmy chińskie auto marki Geely. Był chyba z tej samej fabryki co Lifan, którym śmigaliśmy po Azerbejdżanie. Może nie był to cud motoryzacji, ale sprawował się dobrze. Należy uważać na drodze, jest dużo dorożek, koni biegających samopas, ludzi wchodzących na jezdnię, a co najważniejsze dziur w drodze. Jechaliśmy z Varadero do Trinidadu (ok. 250 kilometrów w jedną stronę) i najgorszy odcinek jest między miejscowością Calimente a przecięciem z autostradą biegnącą z Hawany do Santa Clary. Warto tam zwolnić bo jezdnia wygląda jak po solidnym bombardowaniu. Przejechanie dystansu w jedną stronę zajęło nam 3,5 godziny. Odradza się również jeżdżenia po zmroku, gdyż ulice często są nieoświetlone. Kubańskie ceny paliwa 1,20 CUC premium, 1 CUC regular (ceny dla gringo). Nie wszędzie chcą lać regulara do wypożyczonych samochodów twierdząc, że tylko premium. Jednakże gdzieś we wsi jak się zatrzymaliśmy i innego wyboru nie było to nalali regulara, samochód spalił bez problemu. Różnica w paliwach to oktany. Premium ma 94 oktany, regular 91. Noclegi na Kubie Odkąd kubańskie Casy zawitały na Airbnb, rezerwowanie noclegów stało się dziecinnie proste. Jeżeli nie macie jeszcze konta, a chcielibyście skorzystać z serwisu AIRBNB, możecie je założyć z naszego polecenia TUTAJ. W ten sposób zyskacie bonus o wartości 100 PLN do wykorzystania przy rezerwacji noclegu. Gdzie spać w Hawanie? Na Kubie możemy Wam polecić 3 miejsca, które będziemy bardzo miło wspominać. 2 domy w Hawanie: pierwszy to Posada 1930 (na zdjęciu powyżej) położona w spokojnym miejscu, niedaleko Plaza de la Revolucion. Minusem (albo plusem – zależy jak na to patrzeć) jest odległość od Starej Hawany (około pół godziny spacerem), ale dzięki temu można zobaczyć mniej turystyczną część miasta, co też jest fajne. Bardzo ładne pokoje z łazienką, wysoki sufit, na górze taras. Śniadanie (tak jak wszędzie) 5 CUC: owoce, sok, kawa, jajko, kanapka z serem i szynką. W pokoju również lodówka z napojami (woda, cola – 1 CUC, piwo – 1,5). Oferują też transport z/na lotnisko za 25 CUC (samochód również na zdjęciu). Drugi nocleg, ciut droższy, ale w samym sercu Hawany, blisko do najważniejszych atrakcji i na promenadę – Casa San Lazaro 115. Przemiła obsługa, bardzo ładne wnętrza i taras. Chętnie tam wrócimy 🙂 Gdzie spać w Trynidadzie i Varadero? W Trinidadzie, a właściwie obok Trinidadu (jakieś 3 minuty samochodem w stronę miejscowości Casilda) polecamy miejsce o nazwie Villa Dalia. Pozostałe noce spędziliśmy na pełnym relaksie w hotelu Roc Barlovento w Varadero, praktycznie przy samej plaży. All inclusive za 274 PLN za pokój 2 osobowy z wszystkim: 2 baseny, drinki i jedzenie na full, kajaki, boisko do tenisa, do siatkówki. Sprawdzając ceny miejcie na uwadze, że byliśmy w „low low season” jak mówiła rozpiska w tym hotelu. 😉 W sezonie może być nawet 2 razy drożej. Internet na Kubie Jeżeli nie możecie wytrzymać nawet kilku godzin bez neta albo (nie daj Boże) marzycie o pracy zdalnej, to możecie mieć spory problem na Kubie. Wifi jest, a jakże(!), ale tylko w wyznaczonych miejscach, a z siecią możecie się połączyć tylko pod warunkiem, że kupiliście kartę Etecsa (można kupić w hotelach lub w oddziałach tejże firmy, jedna jest na Avenida Salvador Allende). Kosztuje ona 1,5 CUC i pozwala surfować po internecie przez 1 godzinę. Z tym, że nie musicie całego czasu wykorzystać za jednym razem. Możecie się łączyć np. na 10 minut i zostaną Wam minutki na później. Podróż na Kubę: Atrakcje Varadero i ceny Delfinarium w Varadero. Wejście na półgodzinny pokaz 15 CUC, potem można pogłaskać delfiny, dać „buziaka” i zrobić sobie fotkę. Jak chce ktoś popływać to 73 CUC. Snorkeling w Varadero (maski, płetwy mają na miejscu) 20 CUC/osoba. Można rezerwować na plaży. Płynie się żaglówką, event powinien trwać około godziny z czego pływania jest 40 minut. Przykładowe ceny w sklepach: woda: 0,8-1 CUC piwo: 0,85-1 CUC 0,5 litra najtańszej butelki Havana Club (białej): ok 3,5 CUC, 0,7 litra ok 4,5 CUC magnesy w Hawanie: 1 CUC O tym czy Kuba nas rozczarowała, czy zaczarowała i co dokładnie zobaczyliśmy w tydzień w następnym wpisie. Jeżeli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach. Postaramy się odpowiedzieć. ***** Zapisz się do naszego newslettera, żeby nie ominęły Cię żadne nowości! ? 0 Oczekuje na przynajmniej 3 oceny krytyków ? Oczekuje na przynajmniej 3 oceny użytkowników 100% pozytywnych 2 użytkowników Jak oceniasz ten film? ? 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Anuluj 0/500 Tekst zawiera spoilerySpoilery Chcę obejrzeć Nie chcę obejrzeć Obserwuj Dodaj do listy Nic nie znaleziono. Listy umożliwiają dowolne grupowanie filmów i seriali. Dodaj nową listę Internet na Kubie Internet na Kubie Wróciliśmy z naszej wyprawy po Kubie. Pierwszy post o zgrozo będzie o internecie! Sytuacja tak bardzo mnie zaskoczyła, że muszę się z Wami tym podzielić. Otóż legendy głoszą, że internet na Kubie jest. Owszem jest, ale nie wszędzie, a jego… lutego 20181 marca 2018 Ameryka Środkowa, Kuba, Relacje z podróży 8 komentarzy Internet na KubieWięcej Każdego roku dużo podróżuję po świecie, czy to jako redaktor MyApple lub wciąż aktywny muzyk, czy czysto prywatnie np. z rodziną. Do niedawna z każdym wyjazdem zagranicznym wiązał się problem dostępu do internetu. Rozwiązaniem są usługi oferujące dostęp do internetu na niemal całym świecie za pośrednictwem dedykowanych mobilnych hotspotów. Jedną z nich jest GlocalMe. Wcześniej przed każdym wyjazdem zagranicznym sprawdzałem, czy działa jeszcze karta SIM lokalnego operatora w kraju, do którego się wybierałem. Starałem się - jeśli tylko mogłem - ją doładować. Czasem musiałem prosić o pomoc znajomych, którzy szli do sklepu i kupowali dla mnie takie doładowanie (np. dla niemieckiego AldiTalk). Często jednak karta już nie działała, co wiązało się z poszukiwaniem salonu i kupnem kolejnej. Wszystko to było mniej lub bardziej uciążliwe. Są jednak rozwiązania prostsze, a jednym z nich jest wspomniane GlocalMe. GlocalMe to usługa dostarczająca mobilny internet właściwie w każdym kraju poprzez specjalny mobilny hotspot łączący się z lokalnymi sieciami komórkowymi. Wystarczy tylko zarejestrować się na stronie, doładować swoje konto i następnie wykupić interesujący nas pakiet. Do wyboru są różnego rodzaju pakiety danych. Zwykle można wykupić 1 lub 3 GB danych dla wybranego kraju i są one ważne przez 30 dni od rozpoczęcia korzystania z nich. W przypadku krajów europejskich 1 GB kosztuje zwykle 7 €, a 3 GB 19 €. Z kolei za 3 GB pakiet danych w USA należy zapłacić 29 €. Nie jest to jakość specjalnie tanio, z drugiej jednak strony myślę, że to w miarę rozsądna stawka. Są oczywiście pakiety przeznaczone na większą liczbę krajów. I tak pakiet 1GB danych dla siedmiu krajów środkowoeuropejskich kosztuje 8 €, podobny pakiet dla pięciu krajów zachodnioeuropejskich to już 10 lub 12 €. Oferta pakietów danych w serwisie GlocalMe jest na tyle duża, że można się pogubić. Dlatego moim zdaniem najlepiej jest wybierać pakiety dla konkretnego kraju, do którego planuje się pojechać. Wtedy oferta jest o wiele bardziej czytelna. GlocalMe U2 Po wylądowaniu uruchamiam specjalne urządzenie z hotspotem - GlocalMe U2 - i jeśli tylko mam wykupiony odpowiedni pakiet danych na dany kraj, a urządzenie podłączy się do sieci komórkowej, to internet po prostu już jest. Oczywiście przy pierwszym uruchomieniu trzeba wspomniany modem zarejestrować, skanując znajdujący się na nim kod QR za pomocą dedykowanej aplikacji dla iOS lub Androida. We wspomnianym programie można także na bieżąco podglądać, ile pozostało nam danych do wykorzystania w aktualnie używanym pakiecie. Jak w przypadku każdego mobilnego hotspotu, w środku znalazła się bateria o pojemności 3500 mAh, co wystarcza na 5 - 6 godzin pracy. Co ważne, można w nim umieścić dwie dodatkowe karty SIM i korzystać z niego jak z tradycyjnego routera MiFi. Z mobilnego hotspotu GlocalMe U2 korzystałem na targach MWC w Barcelonie, na CeBIT w Hanowerze i podczas ostatniego wyjazdu na konferencję produktową Samsunga do Londynu. Za każdym razem wykupiłem sobie 3-gigabajtowy pakiet danych, co w zupełności wystarczyło nie tylko na surfowanie po sieci, ale i wysyłanie zdjęć i filmów na nasze kanały live. Przez cały czas urządzenie działało niezawodnie, pod warunkiem, że nie zawodziła sieć komórkowa, a z tą na masowych imprezach bywa różnie. Zwykle jednak wszystko działało bez zarzutu. Pierwsza partia takich urządzeń została niedawno ufundowana w serwisie Indiegogo. W komentarzach są zarówno opinie pozytywne, jak i te dopytujące się o termin realizacji zamówień. Widać, że są spore opóźnienia. Podejrzewam, że minie jeszcze trochę czasu, zanim będzie można zamówić GlocalMe U2 bezpośrednio na ich stronie. Mają już też zupełnie nowy jego model, który wyglądem przypomina iPhone'a 4, ale jest od niego znacznie grubszy. Urządzenie to posiada wyświetlacz dotykowy i zainstalowaną tą samą aplikację, pozwalającą na podgląd zużycia danych w pakiecie lub zamawianie nowych. Więcej informacji o tej usłudze i urządzeniu znajdziecie na stronie

internet na kubie 2017